I Gody Morsów

Czy widzieliście kiedyś śmiałków, którzy przy ujemnej temperaturze w samych kąpielówkach wchodzą do lodowatej wody w wykutym przeręblu? Pewnie większość z Was ma ciarki na samą myśl. Na przełomie 2018 i 2019 roku część naszej ekipy rozpoczęła swoją przygodę z morsowaniem. Jak się okazało wejście do wody to nic strasznego a wręcz potrafi uzależniać. Naukowcy mówią o wydzielających się w dużych ilościach endorfinach czyli tzw. hormonie szczęścia. Potwierdzamy, że zdecydowanie coś w tym jest! Morsowanie ma jeszcze jedną, szczególną zaletę – przyciąga ludzi pozytywnie zakręconych. Jest to podobieństwo do naszej ulubionej dyscypliny czyli biegania. Chyba nie przypadkiem jest to, że wielu biegaczy morsuje a wielu morsów…biega :). Ale już do rzeczy. Wejścia do zimnej wody zaowocowały nowymi znajomościami a finalnie naszą obecnością na niesamowitej imprezie – I Godach Morsów w Lasocinie. Jeśli myślicie, że dookoła wieje nudą i nic się nie dzieje to musicie odwiedzić Lasocin. To miejscowość niewiele ponad 10 km oddalona od Łopuszna a kreatywni mieszkańcy dbają o to aby zawsze działo się tam coś ciekawego. I Gody Morsów odbyły się 2-go marca a impreza przyciągnęła z pewnością powyżej 200 osób. Ze statystyk Morsów z Lasocina wynika, że ponad 80 osób zameldowało się w wodzie. Nasze liczby mówią z kolei, że 150 osób ukończyło Bieg Morsów w ramach rozgrzewki. Widok zadowolonych uczestników tych dużych i szczególnie tych najmniejszych to największa nagroda dla organizatorów. I Gody Morsów to impreza wielopokoleniowa.  Nie sposób wymienić wszystkie atrakcje, o które zadbali członkowie LSZ Lasocin, pomysłodawcy i główni organizatorzy. Była maskotka – Morsik, kiełbaski z grilla, grzane piwo, dwa wyśmienite, faszerowane dziki a także pamiątkowe medale i upominki dla uczestników. Dziękujemy kolegom i koleżankom z LZS za zaproszenie do współorganizacji i czekamy na kolejną edycję. Dziękujemy również Sponsorom, którzy wsparli naszą inicjatywę. Do zobaczenia za rok na II Godach Morsów!